Podążaj swoją własną drogą!

Prawdą jest, że większość z nas w pewnym momencie swojego życia wierzyło, że wszystko jest możliwe, że możemy robić to czego najbardziej pragniemy, co wydaje nam się ekscytujące i stworzone specjalnie dla nas. Przykładem jest, chociażby czas, kiedy byliśmy dziećmi i nasze wizje przyszłości nie miały ograniczeń. W wyobraźni byliśmy strażakami, astronautami, gwiazdami sportu, kina, estrady, lekarzami, nauczycielami czy wynalazcami. Nie mieliśmy najmniejszych wątpliwości, że taką rolę możemy grać w życiu, jaką tylko będziemy chcieli. Nasza wyobraźnia nie miała wówczas ograniczeń i często w zależności od tego, kto lub co nas fascynowało tym pragnęliśmy się stać. Nie myśleliśmy wtedy o przeszkodach, czy potencjalnych porażkach, obcy był nam strach, lęki i obawy, nie szukaliśmy wymówek i nie gdybaliśmy co będzie lub co się stanie, gdy…. Mieliśmy wiarę we własne możliwości i pewność, że to o czym marzymy jest w zasięgu naszej ręki. Czy brzmi to naiwnie, a może niedorzecznie? W moim przekonaniu absolutnie nie. Uważam, że nasze bezgraniczne zaufanie do siebie, do własnych pragnień, marzeń, planów było i jest czymś niezwykłym, a nawet imponującym. Choć byliśmy „mali” i zależni w pewien sposób od innych nasza odwaga nie znała granic. Często nasze przekonania wygłaszaliśmy na głos, gdyż byliśmy absolutnie przekonani o ich słuszności i prawdziwości. Oczywiście idealna sytuacja była wówczas, gdy najbliższe otoczenie popierało nasze wyobrażenia o przyszłości, gdy nie negowało, a co gorsze nie wątpiło w nas i naszą moc realizacji. Należy podkreślić fakt, że wsparcie i akceptacja otoczenia jest dla nas bardzo ważna i cenna niezależnie od tego, ile mamy lat, choć szczególnie jest to istotne, gdy jesteśmy dziećmi. Jest to czas, kiedy kształtuje się nasza osobowość, nasze przekonania dotyczące nas samych i otaczającego świata. To wówczas rozkwita nasz system wartości, dojrzewają emocje i zaczynamy przyswajać nawyki, które będą w przyszłości decydować o jakości prowadzonego życia.

  • Dlaczego zatem tak często się dzieje, że gdy stajemy się dorośli, zapominamy o tym, że możemy dążyć do realizacji naszych celów i planów?
  • Dlaczego nasze dziecięce, potem młodzieńcze, najszczersze pragnienia odchodzą na dalszy plan lub gdzieś zupełnie znikają w gąszczu codziennych zobowiązań i obowiązków?
  • Dlaczego bronimy się przed przejęciem kontroli nad własnym życiem obawiając się konsekwencji i odpowiedzialności z tym związanej?
  • Dlaczego zamykamy się na dokonanie zmian w naszym życiu, gdy nie spełnia ono naszych oczekiwań i nie daje nam radości, ani spełnienia?
  • I w końcu, dlaczego tak często realizujemy cudzy plan na życie, a nie nasz słuchając wszystkich co powinniśmy robić lub wręcz co musimy, bo tak trzeba lub wypada zapominając o jednej bardzo ważnej rzeczy: każdy z nas ja czy Ty jesteśmy na tym świecie po coś i niekoniecznie to musi być coś spektakularnego?

Pamiętaj Twoje życie to Twoja podróż, dlatego moim zdaniem delikatnie rzecz ujmując nierozsądne jest pozwolić by czyjeś życzenia lub cele wytrąciły Cię z obranej drogi, którą oczyma wyobraźni widziałeś już w dzieciństwie, gdy byłeś nastolatkiem lub gdy z ufnością we własne możliwości wkraczałeś w dorosłe życie. Niestety podobnie jak wielu przed nami często wpadamy w pułapkę zadawalania innych zapominając o sobie. Bezmyślnie ulegamy im za każdym razem, gdy mówią nam, że coś powinniśmy lub czegoś nie powinniśmy robić. Wynikiem takiego zachowania jest jedynie zwiększenie naszego niezadowolenia, zwłaszcza gdy jest to sprzeczne z tym co tak naprawdę myślimy lub czujemy. Wiedz, że jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do słuszności wykonywanych działań możesz zrobić jedną ważną rzeczy, która pomoże Ci to zweryfikować. Zastanów się co czujesz robiąc jakąś rzecz lub czynność np. w pracy, zaobserwuj jakie emocje temu towarzyszą. Jeśli przez większość czasu są one negatywne to możesz być pewny, że to nie jest to co chciałbyś robić i na pewno nie jest to coś co Ci służy, dodatkowo w dłuższej perspektywie może mieć na Ciebie autodestrukcyjny wpływ i doprowadzić Cię do doświadczania wysokiego poziomu stresu lub nawet kryzysu. W przypadku pracy może to być nawet wypalenie zawodowe.

Jak można temu zaradzić, jakie jest rozwiązanie? Proste i bardzo trudne zarazem, bo wymaga od Ciebie podjęcia odpowiedzialnej decyzji przeprowadzenia zmiany. Z własnego doświadczenia wiem, że decyzje takie nie należą do łatwych, wymagają od nas często zrobienia tzw. bilansu życiowego oraz dogłębnego zastanowienia nad sytuacją, w której jesteś, a także szczerych odpowiedzi na pytania: czy nadal podoba mi się droga, która podążam, czy to, co robię to jest właśnie to co powoduje, że zasypiając nie mogę się doczekać kolejnego dnia, gdyż moja głowa jest pełna nowych pomysłów, a zaangażowanie w to, co robię jest szczere i na 100%? Moje odpowiedzi w tamtym czasie umocniły we mnie przekonanie, że chcąc być uczciwą w stosunku do siebie i innych powinnam z własnej woli ruszyć dalej. Uświadomiłam sobie wówczas, że pewien etap w moim życiu właśnie dobiega końca. To był również czas mojego bardzo intensywnego rozwoju osobistego, zdobywania nowej wiedzy i kompetencji, co zdecydowanie mi pomogło dobrze i skutecznie zaplanować wejście w proces zmiany. Dodatkowo co było dla mnie bardzo ważne miałam wsparcie mojej rodziny, przyjaciół i kolegów. Mój bilans życiowy wyszedł wówczas zdecydowanie na plus, miałam bardzo dobrą pracę, która dawała mi bezpieczeństwo finansowe, pracowałam z wartościowymi ludźmi, od których wiele się nauczyłam, miałam możliwości poznania wielu bardzo ciekawych ludzi i zobaczenia niezwykłych miejsc. To niewątpliwie dało mi silę i wiarę we własne możliwości, wiedziałam, że mogę sobie zaufać po raz kolejny. Czując ogromną ekscytację, ciekawość i radość zdecydowałam całkowicie zmienić swoje życie zawodowe i podjąć się nowych wyzwań, które zawsze bardzo lubiłam i nadal lubię 😊. Postanowiłam wówczas, że przyszedł czas zrealizować swoje najszczersze pragnienia i plany, które już, od jakiegoś czasu dawały mocno o sobie znać. Wiedziałam wówczas i wiem to dzisiaj, że wiedza, umiejętności i doświadczenie, jakie zgromadziłam poprzez moją pracę, przeżycia osobiste i pełne zaangażowanie we wszystko, co robiłam w życiu oraz moja empatia i wewnętrzna siła może pomóc innym ludziom w dokonaniu ich zmiany, jeśli tylko się na nią zdecydują. Moja otwartość doprowadziła mnie tu, gdzie jestem teraz, moje przekonanie co do słuszności wówczas podjętej decyzji się nie zmieniło. Służę i pomogłam moim klientom najlepiej jak mogę i umiem, co sprawia, że kładąc się wyczekuje kolejnego dnia. Cały czas się rozwijam i zdobywam nową wiedzę, bo chce dostarczyć moim klientom i wszystkim tym którzy mi zaufali jak najlepszych rozwiązań i jak najbardziej wartościowej wiedzy. Moja głowa jest pełna nowych pomysłów, a inspiracje do działania dostaje z otoczenia oraz od uśmiechniętych i zadowolonych ludzi, z którymi pracuję za co pragnę im tu i teraz bardzo podziękować. Na koniec chcę Ci powiedzieć, że warto jest zaryzykować, pomimo obaw i niepewności, gdyż praktycznie w każdej sytuacji można znaleźć rozwiązanie lub wyjście. Nie zawsze tak jak wspomniałam powyżej jest to wyjście wygodne, ale perspektywa prowadzenia i cieszenia się życiem, jakiego, tak naprawdę chcesz jest największą i najlepszą przygodą, jaką możesz sam sobie zaoferować. Dziękuję za Twój bezcenny czas i uwagę 😊 Bardzo miło będzie mi Cię gościć na moim blogu i fanpage.

 

 

Jeśli spodobał Ci się artykuł, udostępnij go dla innych:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Zostaw komentarz