Najpiękniejszy Dzień Dziecka :)

 

Cieszę się, że tu zaglądasz w tym wyjątkowym dniu każdego dziecka. 🙂 Nie znajdziesz na tej stronie pomysłów na prezenty ani kreatywnie wymyślanych niespodzianek na Dzień Dziecka. Za to dam Ci coś bardziej cennego niż najdroższą rzecz, jaką możesz mu kupić. Dam Ci radę, czym obdarzyć Twoje dziecko, zanim wyruszy w swoją dalszą życiową podróż, by ta podróż była dla niego dobrym startem w przyszłość.

To zaufanie. Tak, naprawdę, to zaufanie. Właśnie nie miłość, jakby wszyscy stereotypowo myśleli. Miłość przychodzi z czasem. Kiedy rodzi się dziecko, wywraca świat rodziców do góry nogami, szczególnie świat mamy. Kiedy adoptujemy dziecko, to jest wówczas zmiana i dla nowych rodziców i dla dziecka, które zmienia swoje otoczenie. I w takich sytuacjach najważniejsze jest zawsze najpierw budowanie wzajemnego zaufania. To podstawa każdej relacji, a szczególnie na linii rodzic-dziecko. Jednak największe i bezcenne znaczenie ma w relacji mama-dziecko. Dobrze wypracowane zaufanie będzie stanowić piękny fundament dla rodzącej się miłości.

Jak wobec tego budować to zaufanie? Już wyjaśniam. 🙂 Zacznijmy od tego, że najwcześniejsze zaufanie rodzi się w wyniku pierwszych doświadczeń dziecka z najbliższymi osobami. W związku z tym, że w pierwszej fazie rozwoju nowo narodzonego dziecka najwięcej kontaktu ma z mamą, to interakcje między nimi będą odgrywały kluczową rolę w jego życiu. Jakość więzi, jaka będzie się między nimi rodzić, będzie miała ogromny wpływ na poziom ufności, jakie to dziecko osiągnie. W tym czasie dziecko dostaje od mamy informacje zwrotne na tzw. dwóch poziomach: intencjonalnym i emocjonalnym. Ten pierwszy wynika z podstawowych czynności wykonywanych przez mamę, jak przebieranie dziecka, kiedy tego wymaga, karmienie, pojenie, usypianie… Możemy je nazwać ogólnie jako czynności opiekuńcze względem dziecka. Poziom emocjonalny zaś to tzw. nieświadome nastawienie mamy do dziecka, czyli wszelkie odczucia, jakie jej towarzyszą przy opiece nas dzieckiem, np. radość, spokój, zdenerwowanie, złość…I w tym miejscu pragnę od razu zaznaczyć, że nie chodzi o to, by wobec dziecka zawsze wszelkimi siłami być radosnym i udawać, że wszystko jest w porządku, a mama za każdym razem będzie podchodziła do dziecka  z cudowną cierpliwością i spokojem, ale by uczyć dziecko, że nawet jeśli jesteśmy u kresu sił i nie mamy już ochoty być „przesłodko miłe”, to jest to tylko chwilowy, przejściowy stan i lada moment wszystko wróci do normy. W ten sposób dziecko uczy się, że nawet jeśli chwilowo nie jest cudownie, a mama nie uśmiecha się bezustannie, to i tak za chwilę tak będzie. Tak budowana ufność będzie miała ogromne znaczenie nie tylko w okresie niemowlęctwa, ale i dzieciństwa, okresu dojrzewania… Jednym słowem będzie procentować już przez całe życie. To, jaki poziom zaufania do najbliższych będzie miało dziecko, będzie z czasem odgrywało coraz większą rolę we włączaniu się w życie społeczne w coraz szerszym zakresie. Prawidłowo ukształtowana ufność da dziecku podstawy do budowania relacji z innymi osobami, które będzie spotykało na swojej drodze. Przerodzi się z czasem w relacje koleżeńskie, przyjacielskie, a w późniejszym etapie w zdolność do miłości.

Warto wspomnieć w tym miejscu, że negatywnym skutkiem zaburzonego poziomu zaufania będzie wycofywanie się z relacji, nieufność wobec ludzi i otoczenia. Takie dziecko będzie trudniej przechodziło okres żłobkowy, czy przedszkolny, zaś w szkole, w wyniku braku umiejętności budowania relacji na zaufaniu, będzie wycofane, zamknięte w sobie, z boku grupy. Im starsze, tym bardziej będzie zamknięte na nowe relacje i otoczenie, co z czasem będzie utrudniać mu osiągnięcie życiowych sukcesów, czy rozwinięcie kariery zawodowej. Dzieci dają swoim rodzicom bezwarunkową miłość i ogromny kredyt zaufania, dlatego tak ważne jest, aby pielęgnować te drogocenne dary każdego dnia. 🙂

 

Jeśli spodobał Ci się artykuł, udostępnij go dla innych:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Zostaw komentarz