DESTRUKCYJNY WPŁYW PORÓWNAŃ

Współczesny, nieustanie i bardzo dynamicznie zmieniający się świat stawia przed nami wiele wyzwań, którym staramy się sprostać często nie patrząc na koszt jaki się z tym wiąże, jaki się za tym kryje. Pisząc o koszcie nie mam na myśli pieniędzy ani innych dóbr materialnych. Myślę o osobistej cenie, jaką musimy ponieść i ponosimy:

– by nie odstawać zbytnio od narzucanych trendów,

– by dopasować się do wszechpanujących standardów,

– by przypodobać się innym i zyskać ich akceptację,

– by doścignąć to co niedoścignione – idealne wzorce mężczyzn i kobiet (bardzo często korygowane przez program Photoshop) propagowane przez wszechobecną reklamę i marketing oraz media społecznościowe.

– by nie nazwano nas w najlepszym przypadku dziwakami czy odmieńcami.

Taka postawa jest całkowicie sprzeczna z naszym naturalnym bytem, z tym, w co wyposaża nas natura, kiedy przychodzimy na ten świat. Co więcej, brak wiedzy w tym temacie sprawia, że często sami wbrew sobie próbujemy bezwiednie dopasować się do istniejących ram, jakie narzuca nam społeczeństwo, panujące trendy towarzyskie, modowe czy środowisko, w którym żyjemy na co dzień. Porównując się z innymi ludźmi, którzy w naszym przekonaniu są, niezwykli, nieprzeciętni, atrakcyjniejsi, zdolniejsi po prostu lepsi bezsensownie zaniżamy własne poczucie wartości i podcinamy sobie skrzydła — co bardzo często rodzi w nas różnego rodzaju negatywne emocje (gniew, zazdrość, złość) czy frustracje. Takie postrzeganie siebie powoduje, że czujemy się gorsi, rozczarowani z powodu naszego zewnętrznego wyglądu lub aktualnych, życiowych osiągnięć. Czym szybciej uświadomimy sobie, że nie ma możliwości abyśmy wszyscy byli tacy sami – co za tym idzie przestaniemy dopasowywać się np. do aktualnie obowiązującej etykietki człowieka sukcesu tym szybciej odnajdziemy kierunek, w którym chcemy podążać z wiarą we własną moc i sprawczość. Poza tym warto pamiętać, że każdy z nas kroczy swoją drogą, ma własne pragnienia. Owszem mogą one być do siebie podobne, ale nigdy nie będą takie same. Dlaczego? Przyczyna tkwi w naszej niezwykłości i wyjątkowości:

  • Każdy z nas jest inny pod względem fizycznym i psychicznym;
  • Każdy z nas rodzi się z innym kodem genetycznym;
  • Każdy z nas ma własne talenty, mocne strony i potencjał rozwojowy;
  • Każdy z nas w subiektywny sposób postrzega otaczającą go rzeczywistość. Świat ma tyle barw i odcieni, ile jest ludzi na tej Ziemi;
  • Każdy z nas inaczej odbiera zachowania innych ludzi – to, co dla jednych jest nie do zaakceptowania, dla innych jest normalne;
  • Każdy z nas inaczej reaguje na uczucia, których doświadcza – to, co dla innych jest życiową porażką, dla drugich będzie tymczasową przeszkodą, chwilowym problemem czy wyzwaniem, które z zapałem postanowią pokonać;

 

Wniosek nasuwa się sam – nie ma takiej drugiej osoby jak Ty czy ja – co za tym idzie próba upodobnienia się do drugiego człowieka zawsze pozostanie tylko próbą. Uświadomienie sobie tego oczywistego faktu pozwoli ci przestać porównywać się do innych co będzie miało bezpośredni wpływ na wzrost poczucia własnej wartości – co z kolei przekłada się na zbudowanie umiejętności:

– podejmowania odważnych życiowych decyzji,

– dokonywania śmiałych wyborów,

– poszukiwanie własnej drogi,

– konsekwentnego dążenia do realizacji własnych pragnień, pasji czy marzeń.

Zatem porównywanie się do innych nic nie wnosi do naszego życia. Często natomiast sprawia, że sami sabotujemy podjęcie działań, które mogłyby doprowadzić nas do zmiany jakości życia na lepsze. To o czym należy pamiętać to, że inną kwestią jest czerpanie z doświadczenia i wiedzy ludzi, którzy mogą być dla nas wzorcem, autorytetem, natomiast nigdy nie będą nami.

Dziękuję Ci za Twój czas i uwagę. Jeśli masz pytania, napisz do mnie, z przyjemnością na nie odpowiem. Jeśli chcesz ze mną popracować nad zbudowaniem Twojej wewnętrznej siły to również zapraszam do kontaktu 😊 Polecam Ci także na mój blog, fanpage i INSTAGRAM, gdzie znajdziesz dawkę wartościowej wiedzy i inspiracji. Pozdrawiam ciepło, Beata Rybak

 

 

 

Jeśli spodobał Ci się artykuł, udostępnij go dla innych:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Zostaw komentarz