Czy znasz przepis na prawdziwą miłość i udane relacje?

Kiedy byliśmy mali rodzice czytali nam bajki na dobranoc. Dziewczynki zasypiały z marzeniem, że jak dorosną zakocha się w nich książę na białym koniu i będą żyć długo i szczęśliwie, zaś chłopcy wyobrażali sobie, że są tymi dzielnymi rycerzami, którzy ratują królestwo i królewnę z opresji, pozostając bohaterem do końca swojego życia. Księżniczka jest więc zdobywana, książę czy rycerz zdobywa, o ciągu dalszym – poza hucznym weselem – bajki magicznie milczą. A prawdziwe życie zaczyna się dopiero wtedy, kiedy wyobrażony ciąg dalszy styka się z szarą rzeczywistością…

Według E. H. Eriksona, twórcy teorii rozwoju psychospołecznego, to okres wczesnej młodości (czyli między 20/23 rokiem życia a 35/40 rokiem życia), w którym przechodząc przez kryzys o biegunach: intymność – izolacja rozwija się w nas zdolność do miłości. Prawdziwa miłość pojawia się w nas wtedy, kiedy zachowując swoją tożsamość (własne ja) potrafimy wejść w bliskie, intymne relacje z drugą osobą. Wchodząc w ten okres pełną dojrzałość osiągamy dopiero wtedy, gdy poprzednie kryzysy rozwojowe zakończyły się sukcesem. O osiąganiu spójnej tożsamości przeczytasz tu. Zajrzyj tam koniecznie, bowiem powiem Ci w tajemnicy, że bez ukształtowania się spójnej tożsamości nie da się współtworzyć związku opartego na prawdziwej miłości, a relacje koleżeńskie czy zawodowe nie będą w pełni udane. Już Ci wyjaśniam na przykładzie prawdziwej i zaburzonej relacji.

Z idealną sytuacją mamy do czynienia wtedy, kiedy spotykają się ze sobą dwie młode osoby o ukształtowanych wartościach i zainteresowaniach. On, 25latek, pasjonujący się fotografią, pracuje jako informatyk w małej firmie Po pracy swój wolny czas poświęca na szukanie sprzętu fotograficznego, obróbkę zdjęć i prowadzenie konta na Instagramie, gdzie wrzuca swoje zdjęcia, zdobywając uznanie innych. Ona, 24latka, kończy właśnie studia chemiczne, zaś po zajęciach ginie wśród dodatków do żywności, chcąc wynaleźć swój, jak najmniej szkodliwy dla człowieka. Znając wpływ niezdrowego odżywania przejęła inicjatywę wyboru knajpek, w których spokojnie mogą jadać na mieście. Kiedy młoda para zaczęła snuć poważne plany na przyszłość, szybko się zorientowali, że 25latek będzie z pasją robić rodzinne zdjęcia, zaś przyszła młoda mama będzie dbać o zdrowie całej rodziny. W ten sposób każde z nich zachowuje własne ja równolegle przejmując odpowiedzialność za drugą osobę i rodzinę, którą planują stworzyć. Oboje mają więc przygotowane podstawy do rozwoju miłości i dbania o właściwy rozwój swoich przyszłych dzieci w atmosferze wzajemnego wparcia, szacunku i zrozumienia. Dodajmy też, że ci młodzi ludzie wybrali swoje zawody zgodnie ze swoimi oczekiwaniami, pasjonują się rzeczami, w których nie tylko są dobrzy, ale też dostają informację od innych, że to, co robią motywuje innych do pewnych działań. Możemy przypuszczać, że w tej sytuacji jest wielce prawdopodobne, że tworzą oni co najmniej poprawne relacje z kolegami z pracy, czy rówieśnikami na studiach, a więc odnajdują własne miejsce w systemie relacji społecznych.

Jak to jednak w życiu bywa, nie każdy młody człowiek jest gotowy do tworzenia świadomych związków przyjacielskich i przede wszystkim partnerskich czy małżeńskich. Najbardziej zauważalnym zachowaniem takiej osoby jest trzymanie ludzi na dystans. Wyobraźmy sobie 27latka, który wynajmuje pokój w dużym mieście, pracuje w markecie ze sprzętem AGD i RTV, a po pracy zawsze wraca do domu. 27latek potrafi prowadzić w naturalny sposób rozmowy z klientami sklepu, jednak rzadko lub w ogóle nie wchodzi w podobne relacje z kolegami czy koleżankami z pracy. Podobnie zachowywał się i wczasach szkoły i na studiach, wobec czego nie miał żadnych przyjaciół. Za to po pracy może spędzać czas w dowolnie przez siebie wybrany sposób: odnawiać stare meble, czytać książki, jeździć na rowerze, oglądać filmy, czy grać na komputerze – możliwości jest wiele. Najważniejsze dla niego jest to, że zachowuje własny sposób bycia, nie musi dzielić swojej intymności z drugą osobą (partnerką czy przyjaciółmi) i przede wszystkim nie musi pokonywać lęku przed zaufaniem drugiej osobie. Któregoś jednak dnia poznaje 26latkę, która starając się być obecna w jego życiu, sprawia, że w tym przypadku otwiera się (aczkolwiek pozornie) na nową znajomość. Z czasem przyzwyczaja się do jej obecności, a że kiedyś jego wartością było założenie rodziny, postanawia spędzić z nią resztę swojego życia. W naszym bohaterze nie następuje jednak ta wyczekiwana zmiana po ślubie, lecz poczucie izolacji staje się coraz dotkliwsze w tym związku, gdyż on nadal żyje w swoim świecie, mając tylko świadomość, że jest ktoś jeszcze obok. Może też tak się zdarzyć, że nasz 27latek będzie jakby nieobecny podczas kontaktów seksualnych w obawie przed aż tak głęboko intymną relacją z drugą osobą. W tego typu związkach partnerskich, czy małżeństwach ludzie żyją ze sobą, ale zawsze jedno z nich jest mało albo wcale niezaangażowane w relacje. Formalnie więc są razem, ale on żyje nadal jakby osobno. Taka relacja będzie też z czasem przechodzić na dzieci, które się pojawią. Nasz bohater będzie wiedział i będzie mieć świadomość, że ma rodzinę, ale nie będzie umiał ani jej współtworzyć, ani w niej uczestniczyć.

Najprościej by było, gdyby małe dziewczynki wychodziły w przyszłości za mąż za swoich wymarzonych walecznych rycerzy, a ci rycerze zdobywali królewny i królestwa warte ich zdobycia. Dobrze jednak wiemy, że życie nie układa się często tak jak w bajce, dlatego, tak ważne jest, by wybierać takiego partnera czy partnerkę, która ma zdolność do pełnego, otwartego i bliskiego kontaktu z drugą osobą przy całkowitym zachowaniu własnego „ja” i szanowaniu tego „ja” w tej drugiej osobie. Jeśli jednak Twoje życie nie do końca potoczyło się według Twoich marzeń z dzieciństwa, to jestem otwarta na spotkanie z Tobą i pomoc w tym obszarze.

 

Jeśli spodobał Ci się artykuł, udostępnij go dla innych:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Zostaw komentarz